Temat serwisu
Miles Davis to ikona Jazzu. Jest uważany za jednego z największych Jazzmanów wszechczasów. Jego muzyka ewoluowała w tym samym kierunku co Jazz (a może to on kierował Jazzem).
Miles Davis to ikona Jazzu. Jest uważany za jednego z największych Jazzmanów wszechczasów. Jego muzyka ewoluowała w tym samym kierunku co Jazz (a może to on kierował Jazzem).
Mogło by się wydawać, że przejście Milesa do fusion Jazzu była gwałtowna. Nic bardziej mylnego. Po dokładniejszej analizie jego albumów można już dużo wcześniej zaobserwować zmiany stylu. Miles miał sporadyczne incydenty nawet z rockiem. Jazzmana zamienić w rockmana? Niemożliwe. Okazjonalnie Davis grywał ze swoim starym kwintetem. Muzyka przez nich grana była ewidentnie bebopowo mimo, iż ta era jazzu dawno już przeminęła. Momentami jednak muzyka owego kwintetu przechodziła we free jazz (tak, ten sam, którym jeszcze dwadzieścia lat temu Miles Davis pogardzał). Jazzman zaczął szukać nowego zespołu. W swojej autobiografii stwierdził, iż chciał grać dla młodych afroamerykanów. Wydał zatem płytę funkową. Wyczuwa się na niej raczej finezyjne i luźne podejście do rytmu, czyli do tego, co Miles Davis traktował wcześniej z goła odmiennie. Nagrania Davisa z elektrycznego okresu jego twórczości przeszły w dzisiejszych czasach reocenę. Twierdzi się, że są one dość ciekawe ze względu na połączenie wielu różnych gatunków muzycznych.